Pewnego pięknego dnia do naszej klasy doszli dwaj młodzieńcy.Mieli na imię Niall i Zayn, jeden to blondyn a drugi brunet.
Po lekcjach.
-Idziemy do mnie? - zaproponowałam.
-Okey, chodźmy- odpowiedziała stanowczo Nicol.
-Możemy iść z wami?- zapytali jednocześnie Niall i Zayn.
-Yyy...Jak chcecie to chodźcie ja nie mam nic przeciwko temu, a ty Nicol?- zapytałam
-Yyy... nie, możecie iść z nami.-odpowiedziała
W domu Seleny
-Napijecie się czegoś?-spytałam
-Pewnie, napoju poprosimy- odpowiedzieli
-Ok, już niosę- krzyknęłam z kuchni.
10 minut później..
-My już pójdziemy- powiedzieli chłopacy.
-Ok, miło było was poznać-powiedziała Nicol.
-Nam też, do jutra w szkole!-powiedzieli
-Cześć!-odpowiedziałyśmy
-Oni są słodcy!-wykrzyknęła Nicol.
-Wiem, ale ciszej!- powiedziałam.
-Jutro zaprosimy ich na kolacje, co ty na to??-powiedziałam
-Świetny pomysł- powiedziała Nicol.
uuu nieżle się zapowiada
OdpowiedzUsuńdzia
OdpowiedzUsuń